Notka przerobiona z rozmowy na GG : ) >> środa, 28 stycznia 2009 19:54:35
Pytanie z przykładowego zestawu.. ; )
Składki na ubezpieczenie społ pracowników obciążające pracodawcę podatnicy powinni ewidencjonować w PKPiR:
a) w kolumnie 12 wynagrodzenia
b) w kolumnie 13 pozostałe wydatki
c) w kolumnie 12 lub w kolumnie 13
d) na Kolumnie Zygmunta
Na wykładzie wypełnialiśmy ankietę o prowadzącej.
trzeba tam było wpisać ROK AKADEMICKI I SEMESTR. koleżanka mnie pyta, co wpisałam w miejscu semestr: pierwszy czy trzeci?? a ja na to: zimowy....
następnie, słysząc jej wątpliwości do tego, czy aby na pewno moja odp była słuszna, jeszcze dla pewnosci obok tego, ze zimowy napisałam, ze trzeci;] oby ktoś nie pomyślał, że trzeci zimowy:D
wykładowca: przychodzi się rano do urzędu, żeby coś załatwić. a panie w sekretariacie piją kawę. przychodzi się za 2-3 godziny, a one piją drugą kawę. pozostaje teraz pytanie, co zrobić, żeby załatwić swoją sprawę...
jakiś chłopak: kupic im kawę?
dr: nie wiadomo, czy to nie przyniesie efektu przeciwnego do zamierzonego..
kolega do mnie, widząc, mnie pijącą z termosu stwierdził, że pewnie piję wódkę. zaczęłam, się z niego brechtać, a on widząc, że nie jestem w stanie pić dalej, powiedział do innego kolegi: daj jej Coli, niech zapije, bo nie przełknie:P
dobra, to ja w końcu stwierdziłam kategorycznie: idę się napić w samotności. a on na to: tylko nie do kibla! XD
Koleżanka mówi: o nie, duży pies idzie, a ja się boję dużych psów! na co inna: no, ale czego tu sie bać? a tamta: no bo ten pies tak lata... a inna na to: no, jak pies lata to można się bać.
Następnie, gdy ten pies przeszedł i jego właścicielka też raczyła odejść jedna z dziewczyn stwierdziła: tu nie psa się trzeba bać, ale właścicielki…
kupiłam soczek tymbark czarna porzeczka. pod zakrętką był napis: odszukaj odpowiednika w naturze. ja oczywiscie, mając akurat dzień brechtu i głupawki, zaczęłam się śmiać. pokazałam chłopakom tą zakrętkę. a oni zaczęli myślec, co mnie tak rozbawiło.... w końcu jeden z nich mówi: czyżby chodziło o porzeczki?
ja w końcu zachowałam powagę i wykrztusiłam: taak
na co inny gosć: nie, trzeba sprawdzic na etykiecie co jest w tym soku naturalnym odpowiednikiem porzeczki i tego czegoś spróbować znaleźć
reklama na N-K: "Beata, ciemność przed egzaminem?" po chwili "Sesja - pełna jasność! Sesja ułatwia zapamiętywanie i poprawia koncentracje" XD nie ma to jak wymyślić preparat poprawiający pamięć i koncentrację o nazwie sesja XD no, ale żeby jeszcze spersonalizować ofertę po imieniu? tego się nie spodziewałam
www.sesja.neostrada.pl/ - niektórych rzeczy nie czaję, ale niektóre są spoko :]
komentarze [0]
zaliczenie z e-biznesu:] >> środa, 21 stycznia 2009 13:38:41
Taka krótka notka. Nie chce mi się i nie mam czasu pisać dłużej. Muszę lecieć się uczyć, niestety:/ w przyszłym tyg mam 4 zaliczenia, w tym jedno trudne i trzy z ciekawych rzeczy :D no, ale pouczyć się trzeba niestety…
Przygotowania do zalki. Z koleżankami próbujemy ustalić definicję e-biznesu, a dokładniej: przypomnieć ją sobie.
Jedna mówi: e-biznes to wykorzystywanie nowoczesnych technologii programowych, sprzętowych…
Druga dodaje: i komunikacyjnych do prowadzenia działalności….
Ja: gospodarczej na skalę globalną.
Któraś na to: no tak, razem ułożymy tą definicję.
Inna na to: tak, napiszemy fragment i dodamy: reszta definicji w pracy koleżanki XD
Mamy pisać zalkę. Ktoś chce, żeby zapiać światło. Po zapaleniu wszystkich świateł na sali, okazuje się, że któreś z nich wydaje z siebie dziwny dźwięk.
Pilnujący nas na zalce pyta, czy nam to nie będzie przeszkadzać. My odpowiadamy, ze będzie. On na to: to niech ta pani, która zapaliła światło zastanowi się, która lampa piszczy i niech ją wyłączy!
(wersja zmieniona^^)
-piszemy na kartkach imię nazwisko numer grupy i datę.
Kilka osób, w tym ja: ale który jest dzisiaj?
-21. zdaje się, że Dzień Babci. Powinniście zadzwonić do babć i złożyć im życzenia. I koniecznie wysłać kwiaty. Albo czekoladki. Chociaż nie, czekoladki nie, lepiej kwiaty.
Pilnujący na zaliczeniu: Wam nie wolno hałasować! hałasować mogę tylko ja!
- Czas się skończył! Chowamy ściągi! Kończymy pisać zdania! A wasze prace niech idą w dół, niech będzie taka fala…
Aha, i na koniec cytat z ksiązki. Tym razem nie stata, ale e-biznes;/
Str 82.
„pojęcie bezpieczeństwo ma niejednokrotnie więcej niż jedno znaczenie. Tu przyjęto, że bezpieczeństwo komputerowe to zbiór technicznych rozwiązań nietechnicznych problemów. Bezpieczny komputer to takim który umożliwia odczytanie z niego za kilka tygodni wprowadzonych dzisiaj danych, dotychczas nieoczytanych i niezmienionych przez osoby do tego niepowołane”
komentarze [0]
Mieszanko;)) >> wtorek, 13 stycznia 2009 19:01:25
-No wiesz, po tej specjalności będziesz mogła pracować w rzeczach samorządowych…
Wersja skopiowana z gg, tylko nieco zmieniona ;)
siedzimy z koleżankami i jedna mówi: a gdybysmy tak wszystkie zaszły w ciążę?? jedna z nich: moze tego samego dnia?? ja: moze z tym samym facetem?? jedna z nich: ale z kim?? -może z doktorek X? -zapropnowała dziewczyna, której sie dr X podoba.-Ja bym chciala mieć z X dziecko - dodaje po chwili. ja na to: ale ja nie..
dobra, to myslimy nad innym kandydatem;d naraz nadchodzi kolega z grupy.. a jedna z dziewczyn: ojciec przyszedł!! on do niej: nie chciałbym mieć takiej córki jak ty.. na co ta dziewczyna: ale nie masz byc moim ojcem, tylko ojcem mojego dziecka!! :D
-ja nie chcę karmić dziecka butelką bo od tego biust robi się obwisły..
-idę jutro na bal przebierańców z kolegą. Jak myslicie, za kogo mogę się przebrać?
-Za czarownicę?
(…)
-To może za królową?
-Może za Tuska?
-A może za prezydenta?
-Nie, nie za prezydenta. Musiałabym wtedy chyba chodzić na kolanach, żeby dorównać mu wzrostem…
-jak opiszesz to bez użycia wiedzy szkolnej, to może zrozumiem o co ci chodzi…
Ja do mamy ok. 5 nad ranem:
-Co pies Cię obudził, bo szczeka?
-Taaak..
-Nie dziwię mu się. Gdybym była psem, też bym szczekała. Koty się marcują, a raczej styczniują.. pewnie u nas w ogrodzie…
30 grudnia kupuję specjalna herbatę rumowo-wisniową. Ekspedientka: polecem szczególnie wypic ją 1 stycznai rano. Szczególnie dobra dla mężczyzn.. na kaca..
(jakby co: hebrata Pu-erth rumowo – wisniowa – ponoć dobra na kaca;D ja nie wiem, abstynentka raczej jestem:d RAACZEEJ:P:P:P:P)
Prezentacja wymiata:P:P:P
-Czaplinek. Gmina w której przeżyłem przeszło 20 lat mojego życia…
-To wada czy zaleta?
-Zapraszam do tej gminy! Naprwde warto odwiedzić!
-A nocleg zapewnisz?
-K. przez przypadek usunął fragment mojej prezentacji. Niech więc naprawi, a ja dodam parę rzeczy na temat gminy Czaplinek od strony turystycznej [po chwili] na szczęście jestem przygotowany wziąłem swojego pen drive’a, więc mogę kontynuować prezentację…
I oczywiście normalka – jak chcę dodać notkę, to nie wiem, o czym by tu napisać;D Heh, a jeszcze parę dni temu miałam tyle pomysłów, tylko albo pisać mi się nie chciało, albo byłam zajęta..
Postaram się w najbliższym czasie nadrobić zaległości pomimo sesji, zaliczeń itd. :D
POzdro!!
;**
komentarze [0]
Godzina 13 :] >> poniedziałek, 5 stycznia 2009 15:10:04
Godzina 13, Nowy Rok (czyli 1 stycznia, jak nietrudno zgadnąć). Ulicą idzie facet. Podchodzi do mnie i mamy i pyta:
-Jest już ten Nowy Rok?
_jest, jest!
-A od dawna??
„Ile w Chinach jest Chińczyków, ile w Indiach koralików, ile w Polsce jest bocianów, ile w Turcji jest dywanów, ile piasku jest w Maroku tyle szczęścia w Nowym Roku!” – bardzo mi się ten wierszyk podoba:)
- o nie, znowu pada śnieg. Znowu nie będzie prądu!
-prąd już zabezpieczyli. Teraz nie będzie czego innego…
-Mutti spricht Deutsch und Baby spricht babisch
Czemu ja ostatnio nie mam inwencji twórczej?? Zero, po prostu zero…:/ a nawet jak ktoś walnie jakimś fajnym tekstem to zaraz zapominam. Ech…
Zawieszam działalność tego bloga do czasu, aż będę miała jakiś genialny pomysł na notkę.
komentarze [1]
* Design by Lejdi
for Ale-Szablony *