czarnoskóry Murzyn i inne sprawy;) >> piątek, 11 grudnia 2009 20:14:43
wykładowca: wiecie, co jest najlepsze w czasie walk bokserskich? kiedy komentator mówi, ze czarnoskóry Murzyn jakoś blado dzis wygląda (..)
wykładowca: kto siedzi na wykładach w ostatniej ławce?
-spóźnialscy?
-nie
-najgorsi?
-nie
-najlepsi?
-nie.. ostatnia ławka to tzw loża szyderców(...) bo tam można najlepiej komentowac to co się dzieje na wykładzie [ no i obgadaywac prowadzącego rzecz jasna;]]
**********
-na której stronie (ksiązki) jesteś?
-weź jej nie pytaj, wiadomo, ze na pierwszej(..)
*******
-wezmę tą książkę [chodziło o Dzieci z Bullerbyn] na wykład, usiądę przed wykładowca X i będę czytać (..)
-a on powie: o, to moja ulubiona książka(...)
*********
-jak mogłam pomagac w robieniu prezentacji?? gotowałam obiad.
-a ja go musiałam zjeść
********
- no nie, suma aktywów nie równa się sumie pasywów, a brakuje zaledwie 25 zł (..) juz bym wolała, zeby paru tysięcy brakowało (...)
-zabierze sie jedną szczotkę z aktywów i będzie git
********
-czemu przelew środków następuje dopiero an drugi dzień?(..)
-a po co się spieszyć??
********
-jak pani będzie sprawdzac nasze prace, lepiej niech pani siegnie po coś mocniejszego(...)
********
-nie namęczy się pani czytajac to co napisaliśmy
-dziekuję, ze się tak o mnie troszczycie(..)
********
- a jak ktoś napisze niewyraźnie i pani sie nie rozczyta, to am 2 czy ma przyjsć i przeczytać??
-a co to za różnica?
-jak przyjde, to juz będę umial [i przeczytam tak jak powinno być, a nie to co napisałem, należałoby dodac]
komentarze [1]
żarówka i inne sprawy;) >> czwartek, 3 grudnia 2009 18:21:55
studenci z pewnej uczelni założyli się o to, zeby wlożyć do ust i wyjąc żarówkę. Niestety, po włożeniu nie dało juz rady wyjąc. zatem pojechali z pechowcem do szpitala (taksówką). po drodze oczywiscie opowiedzili taksówkarzowi, co się stało. gdy wreszcie w szpitalu udało sie lekarzom wyjąć żarówkę i szczęśliwi studenci wyszli ze szpitala, przy wejsciu spotkali.. taksówkarza, z żarówką w ustach:]
tak wiec nie radze nikomu próbowac:]
koleżanka do mnie: ale to niemożliwe, że sie nie da wyjąc (..) prawda??
ja: nie wiem, nie ejstem elektrykiem
*******
-spać mi się chce. chyba się połoze pod krzesłem(..)
-myślisz, ze tam sie wyśpisz??
********
koleżanka, oddając koledze zeszyt, z którego przepisywala zad dom. (które nie było do końca dobrze zrobione): dziękuję bardzo, nie przydał się.
ona na to: i bardzo dobrze
*********
-przemysł na Białorusi? a tam w ogóle jest jakiś przemysł?
*********
-latała dookoła sali i tańczyła (..) a co najgorsze, robiąc to, była trzeźwa!
********
-zadzwoniłam do M i powiedziałam, ze X jest nieprzytomna i wymiotuje. M na to: jeśli wymiotuje, to dobrze, jesli nie, to do Odry ją wrzućcie(...) apotem M był na nas zły, ze do niego dzwoniłysmy (...) damy mu prezent na Mikołajki, to nam wybaczy *(...) właśnie, musimy isc kupic stringi dla M...
*********
A: ale mi się nie chce..
M: a czy Tobie kiedyś się chce?
A: no fakt, nigdy(..)
M: ale mi się nie chce..
(..)
K: za to X chce się juz od rana!
A: X, chce ci się?
X: tak, tak chce mi się..
A: a co??
X: yyyy
*********
no i na koniec cos co koleżanka znalazła w necie. rozmawiają dwie znajome i jedna mówi to drugiej: myślałam, że on nie żyje, bo nie ma konta na naszej klasie..
oczywiscie byłoby jeszcze o czym pisac, ale jakoś chęci brak;/ może jutro, albo pojutrze..:]
komentarze [0]
* Design by Lejdi
for Ale-Szablony *